Głupi żart – poważne konsekwencje - Aktualności - KRP III – Ochota, Ursus, Włochy

Aktualności

Głupi żart – poważne konsekwencje

Data publikacji 28.12.2020

Policjanci z komendy na warszawskiej Ochocie zatrzymali 34-letniego obywatela Białorusi, który w wigilię zatelefonował na numer alarmowy z informacją o ładunku wybuchowym. Mężczyzna usłyszał zarzut z art. 224a kodeksu karnego, a Prokuratura Rejonowa Warszawa Ochota wszczęła w tej sprawie śledztwo. 34-latkowi może grozić kara pozbawienia wolności do lat 8.

Do zdarzenia doszło 24 grudnia br. kilka minut po 22.00. Na numer alarmowy zatelefonował mężczyzna i oświadczył, że na Dworcu Zachodnim podłożone są ładunki wybuchowe, które za godzinę wybuchną. Policjanci udali się na miejsce, gdzie prowadząc działania, bardzo szybko ustalili mężczyznę odpowiedzialnego za zgłoszenie. Okazał się nim 34-letni obywatel Białorusi, który był pijany. Badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Prowadząc dalsze działania okazało się, że informacja jest fałszywa i nie było konieczności ewakuowania pasażerów i personelu znajdującego się na dworcu.

W czasie dalszych czynności na numer, z którego było wykonane połączenie informujące o ładunku wybuchowym, zatelefonował oficer dyżurny komendy na Ochocie. W tym momencie telefon, który posiadał przy sobie 34-latek zaczął dzwonić, a na wyświetlaczu pojawił się numer telefonu Policji.

Obcokrajowiec został zatrzymany i przewieziony do komendy na warszawskiej Ochocie. Po wykonaniu czynności został osadzony w policyjnym areszcie.

Po wytrzeźwieniu i zebraniu materiału dowodowego 34-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Warszawa Ochota, gdzie usłyszał zarzut z art. 224a kodeksu karnego, tj. wywołanie fałszywego alarmu. W sprawie zostało wszczęte śledztwo.

Przypominamy, że kto, wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób, podlega karze do 8 lat pozbawienia wolności. Telefony o podłożeniu ładunków wybuchowych uruchamiają całą lawinę działań policji i innych służb zaangażowanych w zabezpieczenie miejsca rzekomego podłożenia ładunku. Autorzy takich "żartów" są pociągani do odpowiedzialności karnej.

mł. asp. Karol Cebula/ea